Treść strony

Wałałałek

To młodszy, zaledwie o godzinę, kolega Tralalalka. Siedzi nad stołem, czyli pieńkiem drzewa, i wałkuje ciasto na rogaliki. Kilka gotowych leży już obok. To ciężka praca, która – jak widać – rozgrzewa i wyrabia mięśnie. Krasnalowy sanepid wymaga też, żeby przy pracy z żywnością brody były związane i Wałałałek musiał się do tego wymogu zastosować, choć niechętnie, bo dla krasnala broda to prawie świętość.

Lokalizacja
Przed Tralalala Café w Galerii Italiana, ul. Więzienna 21
Data odsłonięcia
18.10.2016
Inicjatorzy/fundatorzy
Tralalala Café
Autor
Beata Zwolańska-Hołod
Symbolika/cel postawienia
Oba krasnale pokazują, jak się sprawnie współpracuje. Szybkość, z jaką Tralalek dostarcza słodkości, zmusza Wałałałka do bardzo intensywnej pracy. Wałkuje i wałkuje ciasto na rogaliki niemal bez przerwy. Kiedy lawirujący pomiędzy stolikami Tralalalek jest chwalony za szybkość obsługi przez gości kawiarni – głównie tych, którym nie zjadł lodów – to Wałałałka nachodzą smutnawe myśli: „Dlaczego mnie nikt nie chwali i w ogóle nie dostrzega mojej pracy? Przecież beze mnie nic by nie mieli”. Ostatnio znalazł jednak sposób na smutne myśli. Liczy upieczone rogaliki i zjada co siódmego; nie przerywając wszakże pracy.

Tralalalek z Wałałakiem
tworzą duet niezły całkiem
jeden piecze wciąż rogale,
drugi ich nie piecze wcale.

Powrót na górę strony