Treść strony

Bankomatniki

Jeden stoi, nieco kryjąc się za bankomatem, i zerka w stronę klawiatury. Na palcach pokazuje liczby drugiemu, który siedzi wpatrzony uważnie w trzymane liczydło. Trzeci, ukryty w środku bankomatu, wkłada do otworu banknoty, które wysuwają się na zewnątrz, a drugą dłonią trzyma ich dodatkowy plik. Z ostatniej chwili – dwóm krasnalom nadano imiona: Pinek i Chipuś (Czipuś).

Lokalizacja
W pobliżu bankomatów banku Santander przy ul. Kuźniczej
Data odsłonięcia
7.04.2010
Inicjatorzy/fundatorzy
Dawny Bank Zachodni WBK (obecnie Santander BP)
Autor
Marcin Łuczkowski
Symbolika/cel postawienia
Kiedy jesteśmy dziećmi, wierzymy, że bankomaty same wypłacają pieniądze, a samochody same jadą; ale kiedy dorastamy, chcemy dowiedzieć się, co właściwie sprawia, że liczne urządzenia „same” robią różne rzeczy. Nie jest łatwo to wykryć, ale na szczęście Bankomatniki uchylają rąbka tajemnicy, pozwalając nam zaobserwować – a dorośli powinni to już wiedzieć – na jakiej zasadzie bankomat naprawdę działa. To krasnoludki! Schowane wewnątrz, obliczają – porządnie, na prawdziwym liczydle – pieniądze i wydają je przez szparę. Okazuje się, że krasnale to niezłe spece od techniki i... finansów. Czy nadal wierzycie, że samochody (którymi kierowcy tylko kierują) poruszają się bez niczyjej pomocy?

Karty, konta, chipy, piny,
Oj nie tęgie mają miny.
Krasnoludki wolą księgi
i liczydło wziąć do ręki.

Powrót na górę strony